Kobiety fotografii: Aleksandra Zaborowska

Kobiety fotografii: Aleksandra Zaborowska

Coming soon:

MONICA K29 SOFT 196,90 złMONICA stringi 81,90 zł
KEIRA K24 SEMI SOFT 181,90 złKEIRA figi klasyczne 86,90 zł

Aleksandra Zaborowska, czyli autorka zdjęć naszej najnowszej kampanii i jedna z najbardziej utalentowanych fotografek młodego pokolenia. Profesjonalną fotografię mody łączy z portretami w bajkowych aranżacjach, a jej nietuzinkowe podejście do fotografii doceniły najbardziej prestiżowe modowe tytuły jak Elle, L’Officiel, C-Heads, Flanelle, K MAG, Glamour, Monogram, Digital Camera Polska. W rozmowie z nami o artystycznej rzeczywistości z perspektywy fotografa. Zapraszamy do lektury! 🙂

Aleksandra Zaborowska
Aleksandra Zaborowska, fot.: papertpictures.com

Czym dla Ciebie jest fotografia?

Moją największą siłą napędową w życiu oraz sposobem wyrażania emocji. Jest też moją pracą, co uważam za ogromne szczęście.

Kiedy i w jaki sposób odkryłaś swoją pasję?

W wieku ok 14-15 lat miałam marzenie, by zostać choreografem, ale musiałam z tego zrezygnować. Czułam więc potrzebę, aby znaleźć coś innego, co w równym stopniu jak taniec, pomogłoby mi wyrazić swoje emocje i uczucia. W ten sposób zaczęłam fotografować i zrozumiałam, że to jest właśnie to, co chcę robić do końca życia.

 Aleksandra Zaborowska
Fot.: Aleksandra Zaborowska / Facebook Aleksandra Zaborowska Photography

Wielu fotografów działa na własną rękę, Ciebie reprezentuje agencja Papert Pictures. W jaki sposób współpraca z agencją wpłynęła na rozwój Twojej kariery?

Współpraca z Papert Pictures bardzo mnie rozwinęła i dała szansę na pracę z dużymi komercyjnymi klientami, co jest bardzo trudne, kiedy jesteś freelancerem i działasz na własną rękę. Dopiero przy takich dużych kampaniach zrozumiałam, co to znaczy pracować pod ogromną presją, kiedy za twoimi plecami stoi np. 20 osób. Dzięki tym nowym doświadczeniom myślę, że dużo lepiej odnajduję się w każdej sytuacji i wiem jak zachować się w kryzysowych momentach.

 

 

Fotografujesz modę, robisz niezwykłe, pełne emocji portrety. Jaki rodzaj fotografii jest Ci najbliższy?

Myślę, że zawsze najbliższy będzie mi portret. Natomiast uwielbiam łączyć te dwie rzeczy ze sobą, ponieważ ubrania i stylizacje bardzo mnie inspirują. Uwielbiam fotografować dziwne kształty, faktury i kolory ciuchów. Jednym z moich największych marzeń jest możliwość fotografowania kolekcji haute couture bo to jest ten typ mody, który staje się sztuką.

 Aleksandra Zaborowska
Fot.: Aleksandra Zaborowska / Facebook Aleksandra Zaborowska Photography

Masz na koncie wiele wystaw i publikacji w Polsce i za granicą. Czy widzisz różnicę w odbiorze swoich prac w różnych krajach?

Tak, zdecydowanie. Mam wrażenie, że w Polsce rynek od wielu lat wygląda podobnie i jest mało dynamiczny. Niewielu nowym twarzom udaje się przebić do mainstreamu. Magazyny i klienci boją się pracować z nowymi, młodymi osobami, wybierają sprawdzone nazwiska. Jakiś czas temu przeprowadziłam się do Niemiec i obserwuję ogromną różnicę w podejściu ludzi do współpracy. Dopiero tu widzę dokładnie, że jedynym wyznacznikiem, na który ludzie patrzą to moje portfolio. Nie obchodzi nikogo mój wiek, popularność czy znane nazwisko.

Czytaj także: Nieoczywista fotografia Borysa Makarego

Jak w Polsce odbiera się fotografię? Czy dla przeciętnego Polaka to dziedzina sztuki?

Według mnie w ciągu ostatnich kilku lat zrobiliśmy duży skok jeżeli chodzi o edukację wizualną. To wszystko zasługa Instagrama i Facebooka – więcej osób potrafi docenić dobre zdjęcie i odróżnić fajny i kiepski materiał. Nie porwałabym się natomiast na stwierdzenie, ze dla przeciętnego Polaka jest to dziedzina sztuki bo w Polsce rynek kolekcjonerski fotografii praktycznie nie istnieje. Ciężej też jest nam zrozumieć trudniejsze w odbiorze zdjęcia, bardziej złożone lub te, które mają jakąś historię za sobą. Dobrze to widać po komentarzach do okładek polskiego Vogue. Abstrahując od tego czy jestem ich fanką, czy nie, to jednak widać jak dużo negatywnych emocji wzbudziły. Sądzę, że jeszcze długa droga przed nami, ale idziemy w dobrym kierunku.

Aleksandra Zaborowska
Fot.: Aleksandra Zaborowska / Facebook Aleksandra Zaborowska Photography

Jak przygotowujesz się do realizacji swoich projektów? Skąd czerpiesz inspirację?

Cztery najważniejsze filary to dla mnie muzyka, książki, malarstwo i film. To one łączą się, mieszają w mojej głowie i tam powstają konkretne pomysły na zdjęcia. Moje przygotowanie do sesji jest zawsze bardzo skrupulatne niezależnie od tego, czy jest to projekt komercyjny czy personalny, choć obydwa procesy znacząco się różnią. Przy komercyjnym tworzę całą ideę, przygotowuję koncepty, moodboardy, niekiedy nawet pozy modeli. Razem z moim asystentem planujemy jakie światło stworzymy oraz jak dalej będzie wyglądała postprodukcja. Wszystko musi być przewidziane wcześniej aby uniknąć problemów na planie i zminimalizować szansę, że coś odbiegnie od naszego planu. Sytuacja wygląda inaczej przy sesjach prywatnych, gdzie dużo więcej czasu poświęcam na znalezienie idealnej modelki, lokacji/scenografii, stylisty. Jest to bardzo komfortowy rodzaj sesji, bo tworzę dokładnie to, co czuję, mogę sama decydować kiedy kończę ujęcie, a kiedy chcę nad nim popracować. Nie ukrywam, że to moje ulubione sesje i życzę sobie mieć ich coraz więcej również w zawodowym wydaniu.

W najnowszym edytorialu Dalii Twoje zdjęcia zostały wzbogacone o ilustracje Aleksandry Morawiak- liquid memory collages. Lubisz współpracować z artystami, czy może bardziej cenisz wolność artystyczną i indywidualizm?

Uwielbiam współpracować z innymi artystami, obserwować jak tworzą z moich fotografii wizję, której ja bym nigdy nie wymyśliła. Po latach pracy solo takie doświadczenia są bardzo odświeżające i przynoszą fantastyczne efekty. Pozytywnym skutkiem też jest to, że trzeba nauczyć się pokory i sztuki kompromisu aby każda ze stron czuła się zadowolona z efektu finalnego. Do tej pory pracowałam z Beatą Śliwińską – Barrakuz, Olą Morawiak – liquid memory collages oraz ilustratorką modową Eleną Ciupriną i każda z tych sesji była jedyna w swoim rodzaju. To taki rodzaj synergii artystycznej, który bardzo lubię.

 

 

Fotograf pracujący z modelami musi być dobrym „psychologiem”?

Powinien być, jeżeli pracuje z młodziutkimi new faces, które właśnie zaczynają swoje przygody w tym trudnym świecie. Odbyłam dziesiątki rozmów z młodymi dziewczynami, które miały problemy z odnalezieniem się w tym świecie, w wyśrubowanych wymaganiach agencji i swoich własnych. To trudny temat, ale najważniejsze jest wsparcie i zwykła ludzka empatia. Przy współpracy z profesjonalnymi modelkami czy osobami niezwiązanymi z modelingiem, myślę że najważniejsza jest dobra energia na sesji. Dużo śmiechu, który relaksuje i sprawia, że zaczynamy czuć się bardziej komfortowo. Bardzo cenię też profesjonalizm i czas innych osób na planie. Nie spóźniam się, nie przeciągam zdjęć w nieskończoność i staram się być wyczulona na potrzeby innych. To wszystko sprawia, że ludzie czują się dobrze i mniej stresuje ich sesja.

View this post on Instagram

@lofficielukraine 🌸

A post shared by Aleksandra Zaborowska (@aleksandrazaborowska) on

Jaka dziedzina sztuki poza fotografią jest Ci najbliższa?

Malarstwo.

Czy są jakieś artystyczne projekty, w których brałaś udział i wyjątkowo dobrze je wspominasz?

Myślę, że mogę spokojnie wymienić wszystkie swoje autorskie projekty ponieważ tworzy się tam rodzaj rodzinnej atmosfery. Jest kameralnie, w większości przypadków znamy się od lat, każdy na sesji jest tam tylko i wyłącznie dla artystycznej swobody i stworzenia pięknych obrazów. To tworzy fantastyczny klimat i czuję się w nim najlepiej.

Aleksandra Zaborowska
Fot.: Aleksandra Zaborowska / Facebook Aleksandra Zaborowska Photography

Twój ulubiony fotograf – autorytet? Ktoś, kto niezmiennie Cię inspiruje?

Bezapelacyjnie Tim Walker. Spokojnie mogłabym wytapetować pół domu jego zdjęciami, które są dla mnie ideałem tego, czego sama szukam w fotografii. Jest też masa innych fotografów, których bardzo cenię m.in. Paolo Roversi, którego miałam okazję niedawno poznać i zachwycił mnie swoją pokorą i tym, jak miłym i uroczym jest człowiekiem.

Jakie są najpopularniejsze mity na temat zawodu fotografa?

Chyba taki, że nasza praca jest zawsze lekka i przyjemna. Kiedy sesja jest w studio to rzeczywiście komfort pracy jest duży, ale niestety przy większości sesji to fizyczna harówka, zwłaszcza w plenerach, kiedy masz parę kilo sprzętu zawieszonego cały czas na karku. Przy sesjach wyjazdowych lub plenerowych, robi się bardzo długie dystanse pieszo, no i trzeba doliczyć ciągłe przysiady, kucanie w poszukiwaniu idealnego kadru. Na deser dodam, że zazwyczaj odbywa się to w upalnym słońcu dlatego w moim plecaku zawsze znajdziesz filtr SPF 50. 🙂

Twój wymarzony projekt lub artysta, z którym chciałabyś pracować?

Hm… Jest ich naprawdę wiele – zarówno modelek, projektantów jak i magazynów. Ale pierwsze co przyszło mi do głowy to Małgosia Bela dla Vogue Italia.

Aleksandra Zaborowska
Fot.: Aleksandra Zaborowska / aleksandrazaborowska.com

Co mogłabyś poradzić początkującym fotografom?

Aby fotografowali to, co im się podoba i kierowali się tym, co czują. Ślepe podążanie za trendami obecnymi na rynku sprawi, że nie wypracują żadnego unikatowego stylu.

Dziękujemy za rozmowę!

Brak komentarzy

wyślij odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

DOŁĄCZ DO NAS
Podziel się swoją historią lub zainspiruj nas do poruszenia ważnego tematu. Piszemy artykuły, rozmawiamy z inspirującymi kobietami i pytamy o zdanie ekspertów. Jesteśmy otwarci na współpracę oraz Twoje propozycje. Skontaktuj się z nami!
dalia
KONTAKT Z REDAKCJĄ
e-mail: shapemeup@dalia.pl
WYDAWCA:
Dalia Lingerie ul. Wolności 145 34-220 Maków Podhalański tel: +48 33 877 16 87 e-mail: biuro@dalia.pl