Apetyt na życie. Iza Kapias od kuchni

Apetyt na życie. Iza Kapias od kuchni

summer SALE:

BIUSTONOSZ BETTINA SOFT K23STRINGO-SZORTY BETTINA
BIUSTONOSZ JILL SEMI-SOFT K24FIGI JILL

Ukończyła Wydział Aktorski Akademii Teatralnej w Pradze, jednak częściej występuje na polskich ekranach. Iza Kapias, znana z roli policjantki w serialu „M jak Miłość” i sympatycznej pani cukiernik w TVN-owskiej produkcji „Przepis na życie”, na drugim miejscu po aktorstwie stawia muzyczną pasję. Występowała z zespołem Golec uOrkiestra, zajęła II miejsce w programie „Szansa na Suckes” z udziałem Justyny Steczkowskiej, ponadto trenuje różne dyscypliny sportu, sprawdza się w roli konferansjera i prowadzi radiowe audycje. Zaraża uśmiechem i pogodą ducha. Czy płynąca w jej żyłach polska, włoska i czeska krew to mieszanka wybuchowa?

Iza Kapias
Iza Kapias, mat. prasowe

#RedakcjaShapeMeUp: Bardziej Czeszka, czy Polka?

Iza Kapias: Tak na co dzień to jestem Zaolzianką, ale można też o mnie powiedzieć, że w czeskim ciele, polska krew. Z domieszką wybuchowości po włoskich przodkach (śmiech).

Masz wiele talentów, pasji i umiejętności. Która jest Twoim numerem jeden?

Uwielbiam jazdę na nartach i rolkach. Kiedyś trenowałam szermierkę, ale ta przygoda skończyła się wraz z zakończeniem studiów aktorskich. Wielka szkoda, bo szło mi całkiem nieźle.

 

 

Będąc aktywną osobą, jak najchętniej spędzasz czas wolny?

Staram się podróżować, odwiedzać nowe miejsca, mieć czas na przyjemności i ruch. Chociaż nie ukrywam, że tego czasu miewam coraz mniej.

Kojarzymy Cię głównie z ról w popularnych serialach. Jak mieszkając w Czechach, trafiłaś na polskie ekrany?

To chyba przeznaczenie i uważam, że tak miało być. W moim życiu zawsze wszystkie propozycje pojawiały się same od siebie, na podstawie pozytywnych referencji… Tak samo było z pojawieniem się na planie serialu „Przepis na życie”. Dyrektor artystyczny Polskiej sceny Teatru Cieszyńskiego został zapytany, czy jest w zespole aktorka znająca język czeski i polski. Wtedy pomyślał o mnie, bo skoro zagrałam w już w kilku spektaklach w różnych językach, to doskonale się nadaję. I zostałam zaproszona przez moją obecną agencję aktorską SKENE na zdjęcia próbne do Warszawy.

 

 

Grywasz również w czeskich produkcjach?

Tak, ale czasami to bywa trudne, bo mowa czeska ma swoje odmiany i dialekty, a akurat ten praski jest dla mnie bardzo nienaturalny. Jednak nie mam większych problemów z bieżącym przełączaniem się na czeski czy polski. Przykładowo na planie „Przepisu na życie”, kiedy grana przeze mnie Aldonka wychodziła za mąż, wystąpiła także moja serialowa mama Czeszka (Dagmar árová). W trakcie nagrań biegle jej tłumaczyłam uwagi reżysera Michała Rogalskiego. Spędzając czas z moim bratem, rozmawiamy naszą gwarą, podobną do Śląskiej, ale jeśli przykładowo dołączy do nas moja przyjaciółka, rozmawiam swobodnie w obu językach.

Czy specyfika gry aktorskiej i pracy na planie różni się w Polsce i w Czechach?

Grałam w różnych projektach, a specyfika ich produkcji była uzależniona od oglądalności, popularności, a co za tym idzie, od budżetu. Co do pracy aktorskiej, to chyba różnic w graniu przed kamerą jest niewiele, ale dysproporcje w realizacji odczułam zdecydowanie. By obniżyć koszty, na czeskim planie występowałam w prywatnych ubraniach, a nawet płaciłam sobie za herbatę (śmiech).

We wspomnianym serialu „Przepis na życie” zagrałaś pracującą w restauracji Aldonkę. Ponoć odkryłaś wtedy kulinarne zacięcie i wspólnie z kolegą z planu, Francuzem Hacenem Sahraoui prowadziliście warsztaty kulinarne. Wystąpiłaś także w internetowym programie kulinarnym, w którym z innymi gwiazdami przygotowywałaś lokalne i orientalne dania. Lubisz gotować?

Przygodę z kulinarnym show wspominam z sentymentem. Poznałam niesamowitych ludzi i zasmakowałam też wielu egzotycznych dań, o których nie miałam pojęcia. Zrozumiałam, że gotowanie może być naprawdę kreatywnym wyzwaniem, a na planie potrafiliśmy spędzić prawie dobę, non stop gotując i smakując. Często zdarza mi się uczestniczyć w różnych eventach, na których gotujemy, częstujemy i zarażamy innych pasją pichcenia.

Iza Kapias
Iza Kapias w roli gospodyni internetowego programu kulinarnego Wszechsmaki.TV

Grywasz w polskich i czeskich serialach, zarządzałaś Domem Kultury w Orłowej, jesteś świetnym konferansjerem, sprawdzasz się w pracy na „lifie” i prowadzisz audycje w czeskim radiu. A przy tym przyjaźń, miłość, aktywność i podróże. Jak Iza Kapias godzi to wszystko ze sobą?

Lubię wyzwania, nowe doświadczenia i kontakt z ludźmi. Wiadomo, że kwestia organizacji jest tutaj kluczowa, ale też determinacja i pozytywne nastawienie. Większość projektów realizuję z fajnym zespołem, co również motywuje i daje wzajemne wsparcie. Mój partner również wiele pracuje, więc jest wyrozumiały i wspiera mnie we wszystkich pomysłach i przedsięwzięciach. Robię dużo, a tak wielu rzeczy jeszcze chciałabym spróbować (śmiech). #KeepChallenge to moja aktualna dewiza.

Pięknie śpiewasz, nie myślałaś o karierze w tym kierunku?

Bardzo lubię śpiewanie i występy na różnego typu okolicznościach, ale jeśli byłabym tylko piosenkarką, to brakowało by mi gry aktorskiej. Także jak tylko mam okazję, występuję, ale nigdy nie traktowałam tego priorytetowo…

Co pokochałaś w naszym kraju?

Hm… Polubiłam oscypek z grilla w Zakopanem, relaks w bukowińskich termach, kwiaty na krakowskim rynku, spacer po Wrocławiu, smak sopockich gofrów, klimat dominikańskiego jarmarku w Gdańsku, kluski z roladą i modrą kapustą w Raciborzu i pęd kuligu w Wiśle.

 

 

A co warto zobaczyć w czeskich rewirach?

Kto jeszcze nie był, to na pewno powinien udać się do Pragi, która jest naprawdę pięknym miastem. Polecam też Karlštejn z ukrytym w górach najsłynniejszym czeskim zamkiem czy malowniczy Ceský Krumlov. Ostatnio też jestem wielką fanką strefy industrialnej w Ostrawie, gdzie w miejscu byłej huty i kopalni, przygotowano na światowym poziomie przestrzeń, w której organizowane są różne festiwale, zawody sportowe, z pełnym zapleczem gastronomiczno-edukacyjno-rozrywkowym.

Podróż marzenie?

Stany Zjednoczone, Seszele, Indie, może Malediwy, a najlepiej podróż dookoła świata (śmiech). Może na początek wylot do Nowego Jorku, zwiedzanie tego tygla kulturowego, a następnie relaks na plażach w Miami. Później rejs statkiem na Karaiby i na koniec zwiedzanie Ameryki Południowej…

Dziękujemy za rozmowę.

Brak komentarzy

wyślij odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

DOŁĄCZ DO NAS
Podziel się swoją historią lub zainspiruj nas do poruszenia ważnego tematu. Piszemy artykuły, rozmawiamy z inspirującymi kobietami i pytamy o zdanie ekspertów. Jesteśmy otwarci na współpracę oraz Twoje propozycje. Skontaktuj się z nami!
dalia
KONTAKT Z REDAKCJĄ
e-mail: shapemeup@dalia.pl
WYDAWCA:
Dalia Lingerie ul. Wolności 145 34-220 Maków Podhalański tel: +48 33 877 16 87 e-mail: biuro@dalia.pl